O tym, że zmieniamy się powoli

Układ nerwowy lubi – w terapii, rozwoju, zmianie nawyków – powolność i krótkie cykle. Zbyt duże zmiany, zmiany zbyt nagłe, zmiany, na które nie jesteśmy gotowi sprawiają co prawda, że  się w nich na moment otrzeźwiamy i wytężamy, ale potem – równie nagle  – wszystko wraca u nas do tego, co było wcześniej.

Nagłe zmiany są dla układu nerwowego przytłaczające. Dają zwyżkę energii, tylko po to, by po chwili nam tę energię obniżyć. Dają iluzję transformacji, rozleniwiają i rozregulowują jednocześnie. 

Mamy swoją indywidualną – zależną od naszej wewnętrznej konstrukcji i momentu w naszym życiu – pojemność na zmiany. Przeładowanie tej pojemności bywa niebezpieczne, frustrujące, wspierające nasze utknięcie.

Dobry rytm zmiany to rytm delikatnego ruszenia w nowe, powrotu do stabilizacji, ponownego ruszenia i ponownego powrotu (i tak dalej). Ten rytm określa delikatne wychylenie wahadła zmiany w jedną i drugą stronę (a nie rozkołysanie go do nieprzytomności). Zmiana psychologiczna nigdy nie przebiega rewolucyjnie. Rewolucja to (tylko) sygnał do zmiany, komunikat od ciała, umysłu, świata, że zmiana jest potrzebna. Ale to drobne kroki zmieniają Twój wewnętrzny świat, Twoje ciało, Twoją rodzinę, Twój dom, Twoje życie.

Nie śpiesz się w swojej zmianie. To, co ma się zmienić potrzebuje łagodnych powtórzeń. Czasu. Twojej ukierunkowanej energii (a nie energii bezładności). Spokojna ewolucja to to podkład trwałej zmiany. 

Nie wściekaj się, gdy zmiana Ci początkowo nie wychodzi. Idź ku niej powoli. Nawet milimetrowy krok w dobrym kierunku powtarzany wiele razy jest lepszy niż nieprzytomny skok na główkę.

  • Odpisz dziś spokojnie(j) na mail, w którym ktoś Cię zaatakował
  • Wyprostuj się delikatnie(j), gdy zauważasz, że się garbisz.
  • Wejdź do winy i po chwili z niej wyjdź (nie musisz od razu do niej wchodzić i jechać na 20 piętro).
  • Ucz się angielskiego 3 minuty dziennie.
  • Połóż się 5 minut wcześniej spać.
  • Pomyśl o sobie z czułością i nie zamartwiaj się, że całą resztę dnia mówisz do siebie bardzo źle. Utrwalałeś mówienie do siebie okropnie latami, ten nawyk nie zniknie w przeciągu jednego dnia. 

Rób mniej niż chce Twój arogancki umysł. Ale rób to stale. Codziennie.

Układ nerwowy potrzebuje wielu cykli zmian. Po każdym będzie sprawdzał, czy nowe jest dla niego dobre. Daj mu czas na to wewnętrzne rozejrzenie. Nie pospieszaj tego, co niepośpieszalne. Buduj czułą wytrwałość. Pozwól sobie zauważać delikatne przesunięcia w dobrym dla Ciebie kierunku. Nie nadwyrężaj się.

PS Życzę Ci w Twojej zmianie jak najlepiej.

PPS Znajdziesz mnie również:


  1. Bartek pisze:

    Zmiana w swojej naturze przypomina cykle występujące naturalnie w przyrodzie. Jest czas siania i czas zbierania plonów. Wszystko ma swój czas. Także w naszym życiu. Bardzo dziękujé za Twój tekst 🙂

  2. Magda pisze:

    Ale tego potrzebowałam. Dziękuję:-)

  3. Kasia pisze:

    Cudowne😍Dziękuję z serca❤️

  4. Aga pisze:

    Dziekuje za ten wpis 🙂 zatrzymałam się nad nim przez chwilę.

    A jeśli chodzi o rozstanie z partnerem – też lepiej się do niego powoli przygotowywać? I powinny mieć taką szansę 2 strony?

    Pozdrawiam

  5. Małgorzata pisze:

    Pięknie napisane. Dziękuję ♥️

Dodaj komentarz

*
*